Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2017

Granola kokosowa! :D

Cześć! :D
Troszkę długo nas nie było...kończy się semestr i nauki jeszcze więcej.
No nic, jakoś damy radę c:
Dziś troszkę wyjątkowo i rzadko więc korzystać! :D
Kolejny przepis! :D
Granola kokosowa! :)
Trochę bardziej skomplikowane, ale pyszne ;)

Przepis jest z tej oto książki ;)
Troszkę przerobiony ale jest :P
Książka ma naprawdę smaczne przepisy.















Przejdźmy do sedna.
Przepis jest na śniadanie lub na taką przekąskę ;)
 Polecam jeść z jogurtem ;)
Przygotujcie:
- płatki owsiane górskie 500 g
- sól (dosłownie potrzebna szczypta ;) )
- 50 ml oleju kokosowego
- 150 g miodu
- tabliczkę gorzkiej czekolady (rozpuścimy ją w granoli i dla tych co jej nie lubią to nie obawiać się, nie czuć tak tego smaku)
- szczypta cynamonu (dla chętnych, gdyż w naszej nie ma i też jest smaczna :P)
- 100 g wiórków kokosowych
- 100 g dużych płatków kokosowych (w naszej jest troszkę mniej bo ktoś podjadł...:D)

 ZACZYNAMY!
nagrzejcie piekarnik do 180 stopni. W małym rondelku lub garnuszku dodajcie miód, olej.szczyptę soli i cynamonu (jak kto chce c:)
Podgrzewajcie tak długo aż cały miód się nie roztopi ;)


                 Do dużej miski wsypcie płatki owsiane, wiórki kokosowe i rozpuszczony miód


                         Wymieszajcie porządnie aby każdy maleńki płateczek był od miodu :P


 Płatki zostawiamy na 10 minut aby napęczniały. W tym czasie wykładamy sobie 2 blachy i przykrywamy je papierem do pieczenia. Jak płatki wchłoną w siebie miód :P wtedy rozsypujemy je   na dwóch blachach i rozprowadzamy je równomiernie, najlepiej dłońmi ;) Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na około 20 minut pamiętajcie o częstym mieszaniu ;) Po tym czasie dodajemy duże płatki kokosowe i wkładamy na kolejne 10 minut, co jakiś czas mieszając.


  Kruszymy gorzką czekoladę w moździerzu lub rękoma na drobne kawałki.

 
Dodajemy czekoladę do jeszcze ciepłej granoli aby się rozpuściła i złagodziła gorzki smak, chyba że  ktoś lubi to może wrzucić później ;)


Przesypujemy do słoiczka gdy trochę ostygnie :) Rano z jogurtem jest prze smaczne!
Można też dodać jakiś owoców, ale to bardziej latem :P

Smacznego! c;
Jeszcze jedno!
Dziękujemy serdecznie za 3 000 wyświetlenia!!! *.*
Dla nas to bardzo dużo znaczy i jest motywacją do prowadzenia bloga!
DZIĘKUJEMY! :D







środa, 22 czerwca 2016

Arbuzomania

Hejka :)
Przepraszamy, że nas długo nie było lecz koniec szkoły więc jest latanie od koleżanki do koleżanki ;) Pewnie niektórzy z was to mogą doskonale rozumieć :P
Ok. Przejdźmy do rzeczy.
Pewnie większość z was możne się zastanawiać" o co chodzi z tą arbuzomanią?"
Już tłumaczę.
Macie być może już jakieś prezenty na dzień ojca?
Jeśli nie lub chcecie jeszcze coś smacznego dorobić to zapraszam! :)
Owy przepisek może stać do jutra, więc najlepiej dać go tacie do śniadanka :)
Chyba, że chcecie zrobić dla rodzinki 5 l tak jak my :) Ale my damy przepis na szklankę dla tatusia.
Potrzebne będzie:
- szklanka 
- parę kawałków arbuza (schłodzonego)
-  limonka
- cytrynka
- parę kostek cukru (zależy czy chcecie słodkie czy też nie )
- lód w kostkach
- imbir
-woda gazowana
- woda mineralna



Rozpoczynamy! :)
Myjemy owoce i tniemy arbuza w pasy które przecinamy na ćwiartki i formujemy w trójkąciki (bez skórki) lub jak kto chce w np. serduszka :)
Pól limonki tniemy także w pasy i drugie pól wyciskamy do szklanki, tak samo robimy z cytryną.
Obieramy kawałek imbiru i kroimy na ala frytkę :P Dodajemy 1. lub 2. paski.
                                              Dodajemy jeszcze kosteczki cukru  i lód
        Wlewamy wodę gazowaną do połowy a resztę zalewamy wodą mineralną by lemoniada miała gazowany posmaczek :)
 I to koniec przepisu :) Mamy nadzieję, że zasmakuje waszym tatom, pamiętajcie by włożyć lemoniadę do lodówki i ważna jest do jutra.
 Dobranoc! :)



niedziela, 15 maja 2016

Kogel-mogel

-Już czas!
-Ale na co?
-Na słodkości!
 Już za chwilkę dowie cie się jak zrobić CZEKOLADOWY KOGEL-MOGEL!



CZEKOLADOWY KOGEL-MOGEL
 Zaczynamy!
Potrzebujemy :
-3 świeże jajka
-2 miski-jedna mniejsza druga większa
-cukier najlepiej brązowy
-kakao błyskawiczne np. nesquik
-łyżeczka i łyżka
- czajnik by zagotować wodę ;) 
Przygotowanie:
Do większej miski z 3 jajkami wlewamy wrzątek. Jajka trzymamy w wodzie minimum 10 sekund.
W czas oczekiwania na jajka zawsze sobie przygotowuję resztę w tym cukier, łyżeczki itp.
Wylewamy wodę z miski i możemy zalać jajka zimną wodą bo inaczej parzą w ręce :) Rozbijamy jajka i oddzielamy żółtko od białka, nam przydadzą się żółtka a białka nie ale spokojnie możecie je zamrozić bo z 6 jajek możecie zrobić bezy ale to nie dziś :) Żółtka dajemy do miseczki (tej mniejszej)
Teraz dodajemy dwie ŁYŻECZKI cukry brązowego (jak macie biały to jedna łyżeczkę)
Teraz kakałko :P dajemy dwie czubate ŁYŻKI  :)  PS.pod spodem jest cukier ;P
No i co teraz? Mieszamy! Staramy się nie rozsypać kakałka :) Bo mi niestety sie zdarza to często tym razem też ale chyba nie buło tego widać na zdjęciach :) Staramy się wymieszać starannie by nie było grudek. Gdy się mocno przyjrzycie to na środku na zdjęciu możecie wypatrzeć bąbelek w kształcie serduszka :)
To już koniec! Proste nie? Amatorzy czekolady mogą posypać sobie jeszcze startą czekoladą :) Smacznego!
Gdy już trochę skubniecie powiedźcie jak wam smakowało :P