środa, 29 marca 2017

Piękna wiosna

Cześć ludzie! :)
Nie było nas tak długo ponieważ wystąpiły problemy z internetem :(
Niestety pojawiają się one co jakiś czas i zobaczymy jak to będzie.
Mamy nadzieje , że nie będą występowały zbyt często bo może być źle...:/
Ale na razie się nie smućmy, od 8 dni trwa astronomiczna wiosna :)
Mam więc dla Was "wiosenną galerię" :D
Jest przepiękna, jak widać uwielbiam robić galerie ;)
Uwielbiam zdjęcia, co ja poradzę? :D










Do zobaczenia? :)

niedziela, 19 marca 2017

Informacje dla czytelników :)

Witajcie, witajcie i o zdrowie pytajcie! :)
Jak widzicie strony zostały skończone i troszeczkę przerobione.
Możecie spokojnie po nich kursować. W razie jakiegoś nie działającego linka szybko informujcie mnie w komentarzach! ;)
Postanowiłam zająć się graficznie naszym blogiem i na razie w planach mam zmienić czcionkę na łatwiejszą do rozczytania. Pobawić się kolorami i "postami niewypałami" :P
Dodać więcej ankiet i powiększyć zakładkę "O nas" :)
Wszystko to będzie robione stopniowo abyście mogli się odnaleźć na blogu po dużych zmianach ;)
PS. Będę naciskać Verę aby pisała więcej postów dla Was, gdyż coś się rozleniwił nam stworek :D
Teraz aby post nie był nudny trochę śmiechu i słodyczy *.*



piątek, 17 marca 2017

Kocia galeryjka

 (WSZYSTKIE STRONY DZIAŁAJĄ!)
Cześć! :)
Dziś kocia galeryjka! :D
Galeryjek nigdy nie za dużo ;)
Łącznie z tym będzie dziś 100 postów.
Z tej okazji naprawię strony na blogu.
Starsze będą na dole, a nowsze u góry.
Myślę, że będzie to dość pomocne przy poruszaniu się na blogu ;)
Zaczynamy! :D

          
          
                                









To lecę naprawiać strony! :)
Z początku może nie być widać na blogu poszczególnych stron dopóki nie zostaną  naprawione, więc nie przejmować się, że nie ma stron. Spokojnie wszystko wróci do normy ;)

środa, 15 marca 2017

Koniki polskie

Witajcie!
Wymyśliłam (znowu) coś nowego :,D
Tak to już ze mną jest :)
Co parę postów opowiem Wam dokładnie, o każdej rasie konia, co mi wpadnie do głowy.
To o arabach, koniach wielkopolskich, małopolskich i jeszcze wiele, wiele innych.
Tak na ten mały początek, o małych koniach :)

KONIK POLSKI:
Prawdopodobnie, a nawet wątpliwie pochodzi pochodzi od dzikich przodków - Tarpanów, który ostatni przedstawiciel rasy zmarł 1909 roku. Czyli ponad sto lat temu. Tarpany można było spotkać w zalesionych terenach Polski, Litwy oraz Prus. Były to  małe, niepozorne, wyjątkowo wytrzymałe na niekorzystne warunki życia, myszate koniki z charakterystyczną ciemną pręgą wzdłuż grzbietu. Tarpanami zainteresowali się w 1914 roku dwaj hipologowie: Jan Grabowski i Stanisław Szuch, oraz  profesor Tadeusz Vetulani. To właśnie on wprowadził do literatury termin “konik polski”, który stał się ogólnie przyjętą nazwą rasy. Z czasem  przyczynił się do zapoczątkowania hodowli konika polskiego w Polsce.
Cechy koników polskich:
- osiągają 135cm - 140cm w kłębie 
-  umaszczenie myszate od jasnego do ciemnego
- czarne pręga przechodząca przez grzbiet, i przechodząca przez ogon
- mają bujny ogon i grzywę często u jaśniejszych przedstawicieli z jasnymi włosami brzegowymi
- lekkie pręgi umieszczone na kończynach i łopatce konia
- prymitywny kształt konia jest beczkowaty o przyziemnej sylwetce
-  prymitywna głowa z dużymi kośćmi żuchwy

Koniki polskie są bardzo ufne wobec człowieka. Mają spokojny temperament i są dobrymi obserwatorami. Poprzez bliski kontakt z naturą, koniki polskie potrafią szybko zareagować w obliczu zagrożenia. Podobnie jak tarpany, koniki polskie są bardzo odporne na warunki atmosferyczne. Z moich obserwacji wynika, że te koniki są bardzo dobre dla dzieci i rodziny. Są towarzyskie i lubią czas z ludźmi. Nadają się bardzo dobrze do rehabilitacji dzieci.

Na dziś to chyba tyle. :)
 Informacje są od różnych źródeł wiedzy i trochę od instruktorów jazdy konnej i mojego doświadczenia :)
Przyznajcie, że koniki polskie to bardzo, ale to bardzo słodkie konie. Prze kochane i grzeczne :)
 Do następnego posta! :D









piątek, 10 marca 2017

Podkówka :)

Cześć! :D
Dziś o podkowie :,D
Śmiesznie brzmi ale jednak... ;)


Zdjęcie średnie i podkowa aż w oczy razi, wiem o tym, ale w końcu znaleziona.
I to przy stajni!  :D
Tata podczas biegania zobaczył ją w trawie.
Wyobraźcie sobie, że się zapytał czy chce i czy może ją zabrać z pola :,D
 Oczywiście, że chcę! :,D
Taka podkowa to teraz do znalezienia jest trudniejsza niż kiedyś, gdy koń to był skarb.
Dokładnie 6 dni temu została znaleziona; a wiecie jakie to było brudne! O.O
To teraz trochę o czyszczeniu podkowy.
Wpierw moczona była w Coli :,D
Potem szorowaliśmy ją solą i "Cifem".
Znowu moczyliśmy tylko, że teraz w oleju, gdyż on dobrze rozpuszcza brud. ;)
W końcu moja mama zaproponowała mi metalowa gąbkę, taka wiecie, ostra :,D Ta gąbka ze specjalnym płynem zdziałało bardzo, bardzo dużo. 
Niesamowite efekty po tych sześciu dniach.


















Nieźle to wygląda :,D
Zostawiłam jeszcze lekkie plamy, myślę że wtedy widać, że jest znaleziona, a nie kupna.
Ale różnica niesamowita. :)
 Wystarczy 6 dni szorowania i mamy wymarzoną podkowę :D 

Mam wam jeszcze coś smutnego do powiedzenia. 
Skręciłam kostkę na woltyżerce. :(
Nie wiedziałam, że to jest możliwe aby na woltyżerce i to na koniu skręcić kostkę O.O
Robiłam "klęk książęcy" na szyi i gdy zagalopowaliśmy poleciałam do tyłu. Tak jak wy gdy samochód startuje na światłach. Puściłam się uchwytów i zaczęłam dosłownie wisieć u boku konia, a że zwierze miało 170 cm to trochę było wysoko. :)
Noga mi została w uchwycie i wisiałam tak z trzy fule galopu i sobie sfrunęłam na dół :,D
Najgorsze jest to, że będę bez sportu aż dwa miesiące! :(
Jak ja to przeżyje :,D
Koniec tych moich opowieści, kogo to interesuje? :,D

Żegnajcie ludzie, do następnego postu! :D