Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 września 2017

Koci wzrok

Dzień dobry ludzie.
Dzisiejszym tematem jest koci wzrok. Zapewne każdy z nas wie, że koty widzą od nas lepiej w ciemności. ;) Wiemy to od dziecka. Ich wzrok ośmiokrotnie lepiej odbiera obraz niż u ludzi w ciemności, oczywiście w niezupełnej. 
Na zdjęciu powyżej jest nasze widzenie świata, a poniżej kocie.













Nasze futrzaki, mają większe pole widzenia-200, my zaledwie 180 stopni.
Kolejna sprawa to peryferyjne widzenie, czyli nieostry obraz który jest widoczny tzw. kątem oka. U ludzi stanowi on 20 procent po każdej stronie, dla kotów ta wartość wynosi 30 procent. 








 Widzenie kolorów też jest zupełnie inne u kotów i ludzi. Przede wszystkim koty nie widzą wszystkich barw, które są nam znane – bardzo słabo postrzegają kolor zielony, zaś czerwony całkiem dla nich nie istnieje. Pozostałe postrzegane są w formie bardzo stonowanej i rozmazanej.













Ale jak już może zauważyliście na tych zdjęciach, koty widzą dużo lepiej z bliska niż z daleka. 
po 6 metrach obraz zaczyna im się rozmazywać, a u nas dopiero po 60 metrach.

Nie wiem jak Was, ale koci wzrok mnie naprawdę zaciekawił. Po raz pierwszy dowiedziałam się jak tak naprawdę widzą  moje kociaki. To czasem wytłumacza ich zabawne zachowanie ;)







Iga

wtorek, 23 maja 2017

Kolejne maluchy!

Witajcie!
W piątek około 12.00 okociła się Leya!
Mamy trzy przesłodkie kociaki (i oczywiście jeszcze ich mama)
Kochamy je wszystkie!
Ich kolorki są takie same jak u mamy, tylko jeden jest ciemniejszy, prawie czarny.
Ciekawostka: jeden z kotków ma skręcone tylne łapki. Nie wiemy jak to będzie, ale mamy nadzieję, ze to się wyprostuje, w przeciwnym wypadku będzie tak zostanie, lub będzie chodzić na rehabilitację :/ :(

Vera

piątek, 17 marca 2017

Kocia galeryjka

 (WSZYSTKIE STRONY DZIAŁAJĄ!)
Cześć! :)
Dziś kocia galeryjka! :D
Galeryjek nigdy nie za dużo ;)
Łącznie z tym będzie dziś 100 postów.
Z tej okazji naprawię strony na blogu.
Starsze będą na dole, a nowsze u góry.
Myślę, że będzie to dość pomocne przy poruszaniu się na blogu ;)
Zaczynamy! :D

          
          
                                









To lecę naprawiać strony! :)
Z początku może nie być widać na blogu poszczególnych stron dopóki nie zostaną  naprawione, więc nie przejmować się, że nie ma stron. Spokojnie wszystko wróci do normy ;)

piątek, 24 lutego 2017

Rasy kotów

Witajcie!
Jak minął tłusty czwartek? Dużo pączków zjedliście? :)

Akurat dziś post o kotach, nie wiem co one mają do pączków, ale niech będzie :,D
Może niektóre wyglądają jak pączki...c:
Zajmiemy się na razie paroma rasami kotów i ich charakterami, oczywiście  każdy kot jest inny. Nawet jeżeli weźmiecie kota, który z rasy powinien być np świetnym towarzyszem człowieka, a tak towarzyski  nie jest, to nie koniecznie znaczy to, że nie jest rasowym kotem.
Koty, tak jak ludzie, mają różne charaktery. Mają też tak psy, konie czy inne zwierzęta.
Oczywiście wybierając jakąś rasę mamy pewność, że np będzie bardziej towarzyski od kota innej rasy, ale nie będzie się tak tym wyróżniał u kotów swojej rasy.
Dokładne informacje są z książki "Sekretny język kotów". :)


 Zacznijmy może od kota rosyjskiego niebieskiego.  

"Wesoły i uczuciowy, lecz tylko dla wybranych osób; zwykle nieśmiały i bardzo nieufny wobec obcych. Koty rosyjskie są aktywne, a zarazem delikatne i spokojne. Lubią rutynę i czystość, a także zabawy z członkami rodziny, potrafią jednak również same dostarczać sobie rozrywek. Ich mimika jest równie urocza jak osobowość, a lekkie unoszenie pyszczka sprawia wrażenie ciągłego uśmiechu. Ich unikalna podwójna, pluszowa i bardzo gęsta sierść, często porównywana do foczej, ma zabarwienie szaroniebieskie ze srebrzystym połyskiem"
To tyle od autorów książki :,D
Ja doświadczenia z rożnymi rasami kotów nie mam niestety gdyż rasowych kociaków to nie mam. :,D
Mogę powiedzieć tyle, że zamiast Emilka, na początku chwieliśmy przygarnąć właśnie kota tej rasy.





       Kot syjamski.

Słooodki *.*
"Bardzo stara rasa wywodząca się z Syjamu (obecnej Tajlandii), podtrzymywana i rozwijana przez tamtejszą arystokrację. Są to koty inteligentne, ciekawe, atletyczne, uczuciowe i mające łatwość przystosowania. Czasami przywiązują się szczególnie silnie do jednego, wybranego członka rodziny. Lubią być z ludźmi i przy nich. Uchodzą za kocie gaduły, gdyż  w kontaktach z ludźmi wydają charakterystyczne pomiaukiwania. Są częściowymi albinosami; rodzą się białe, po czym ich sierść ciemnieje na głowie, ogonie i łapach. Kontrastujące umaszczenie, błękitne oczy o migdałowym kształcie oraz smukłe sylwetki nadają im bardzo atrakcyjny wygląd. Są łatwe w utrzymaniu i odpowiednie dla rodzin. Ich głośne miauczenia i pomruki dla jednych są miłe, a dla innych denerwujące."

Książka wspaniale opisuje rasy kotów, mam racje? :)




                                                                                                                                


                       Ragdoll (szmaciana lalka)

             
"Nazwa tej rasy jest bardzo odpowiednia, ponieważ koty te potrafią wyjątkowo rozluźniać na rękach lub kolanach opiekunów. Mają łagodny temperament i spore zdolności przystosowawcze. Lubia się bawić i biegają za swoimi właścicielami z pokoju do pokoju, co niektórzy postrzegają jako zachowania niedojrzałe, właściwe dla małych kociąt. Mają bardzo wyraziste, błękitne, owalne oczy i miękką sierść średniej długości, niewymagającą częstego wyczesywania. Są grubokościste i osiągają bardzo duże rozmiary, nierzadko trzykrotnie większe od
przedstawicieli innych ras".
Jednym słowem giganty :)
Słodkie giganty :D





                       Munchkin
 
" Kot uczuciowy, inteligentny i lubiący zabawy, równie szczęśliwy podczas gonitwy, jak i odpoczynku  na kolanach opiekuna. Istnieją odmiany krótko-i długowłose. Wyróżniającą cechą tych kotów są krótkie i dość grube łapy, co upodabnia je do jamników. Właściwość ta jest przyczyną kontrowersji w organizacjach zajmujących się klasyfikacją ras."
Po prostu koci jamnik :D





                                                                                                                                 
       

                        Kot bengalski

"Bardzo towarzyski, ruchliwy i ciekawy, o silnym instynkcie łownym. Piękną plamistą sierść koty te odziedziczyły po leopardach, od których pochodzą. Przyciąga je woda w każdej postaci, zarówno płynąca z kranu, jak i taka, w której można popływać."
Akurat tą rasę trochę znam, i naprawdę uwielbiają wodę, wchodzi do wanny i się chlapie :) Sierść ma bardzo milutką :D







                                  Kot abisyński

"Elegancki, smukły, muskularny, z żółto-zielonymi oczami i o cętkowatej sierści średniej długości, podobnej do agutiowatych gryzoni amerykańskich, nadających mu wygląd zwierzęcia leśnego. Koty tej rasy są pogodne, lojalne i przyjazne ludziom, lubią zabawę, zwykle jednak nie lubią być noszone lub trzymane na kolanach. Nie gubią sierści zbyt intensywni, dlatego wymagają wyczesywania tylko raz w tygodniu. Jest to jedna z najstarszych ras, której wielu przedstawicieli uwiecznili w swoich dziełach artyści starożytnego Egiptu."






                           Maine Coon

Kot rdzennie amerykański, długowłosy, wywodzący się ze stanu Maine. Z powody wysoko cenionych umiejętności  łowieckich oraz sympatycznego usposobienia należy do najpopularniejszych kotów rasowych w Stanach Zjednoczonych. Jest wytrzymały, inteligentny i uczuciowy, ale trochę nieufny wobec obcych. Ma jedwabistą i gęstą sierść, duże łapy (ułatwiające poruszanie się po śniegu) oraz łatwo rozpoznawalny znak "M" na czole. Ze względu na przymilność i duże rozmiary koty te bywają nazywane łagodnymi gigantami."


Dziś to na tyle, może kiedyś napisze o mniej znanych rasach ^^
Spodziewajcie się przecudownego filmiku od mojej JESZCZE sześcioletniej kuzyneczki Hani. :)
Pomyślcie, że to film o jednym z postów: "Kocia historyjka" ;)
Film śliczniutki i śmieszny, czekajcie, a może jutro się pojawi...:D

  

czwartek, 2 lutego 2017

Koci "przyjaciel"

Witajcie! :)
Nowy miesiąc! :D
Coś się zmieniło u Was? :,D
Bo u nas...nie sądzę...
Posty jak zawsze, życie też jak zawsze :,D

Dobrze, teraz czas na kocią "przyjaźń", bo to się u naszych kociaków nie zmieniło w ten miesiąc.
Może kiedyś się zmieni...:)
Wiecie, kto z kim się tak strasznie "przyjaźni"?
Nie uwierzycie, kot sąsiadów imieniem Stefan i...uwaga, uwaga, nasz Juluś! :o
Ten grzeczny i kochany koteczek, dla innych kotów jak widać taki milutki nie jest :,D
Już nie raz widziałam ich bijących się.
Julek to go głównie zaczepia, Emil się tak naprawdę boi :,D
Trzyma się z daleka z wielką napuszoną kitką i "nuci kocią melodię" :,D
Coś mam dziś dobry humor...:,D
Wracając, co do Julusia, to akurat patrzy przez okno i szuka swojego kumpla.
Zdarza się, że rudy widząc go zza szyby patrzy się na niego morderczym wzrokiem i jak to nazywamy "oddycha jak wkurzony bokser" :,D
Pamiętajcie tylko, że kotów nie powinno się rozdzielać w czasie walki.
Widziałam taki przypadek jak zestresowany kot walką  zamachnął się na właściciela z pazurkami.
Koty agresją reagują na stres, więc jeżeli mamy kota który miał ciężkie dzieciństwo i na przykład atakuje nas gdy jest w jakiejś zamkniętej przestrzeni jak to robi Emilek.
Był on porzucony przez matkę, był dziki, gdyby nie fundacja "Animalia" Emilek by nie żył.
Matka go odrzuciła bo uznała, że nie przeżyje.
A tu,co?
Emilek może nie jest zdrowym kotkiem, ale jest dla mnie największym skarbem. Jest prze kochany, wredny ale ta wredność może być przyczyną tego, że był źle traktowany, jeszcze przed złapaniem przez fundację.
Z końmi jest dokładnie tak samo, należy spojrzeć po prostu na przeszłość danego konia i czasem da się dowiedzieć i wytłumaczyć sobie dane zachowania konia. Jeżdżę na koniu po takich przeżyciach i nie karze ciągle tego konia za to, że się na mnie zmarszczy i kiwnie głową bo to ze strachu.
Oczywiście nie wolno być przeczulonym gdyż musimy pamiętać, że to my jesteśmy przywódcami konia i nie możemy pozwolić siebie na przykład popychać przez konia czy nie zareagować gdy koń nas ugryzie bo to przecież "ze stresu", nie takich rzeczy to nie robimy. :,D
Może się to rozwinąć w niebezpieczny nawyk.
Teraz poznajcie tego kota, którego Julek tak prześladuje:




Stefan jest już starszy.
Musicie przyznać, że to słodziak *.*









To się żegnamy? :)

niedziela, 1 stycznia 2017

Leya

Witacie ludzie! :)
Juhu, pierwszy post na 2017! :D
Pamiętacie jak jeszcze w 2016 Vera mówiła, że prześle zdjęcia kotków?
Właśnie do Was dotarły :)
Niestety na zdjęciach jest tylko kotka Very, Leya.
Jest przesłodka i podobna do mojego Emilka c:




Podobno ma charakterek :P
Dokładnie jak Emiluś :)
Jeszcze jej mamusia "kotełeł" :,D
Czyli Psotka :)
Na dziś już koniec, tylko nowy rysuneczek czeka c:

PS. Mam nadzieje, że wiecie gdzie :P
Na pasku menu jest zakładka "Rysunki" kliknijcie i skierujcie jak najniżej ;)



czwartek, 24 listopada 2016

10 ciekawostek na temat kotów

Cześć! :)
Ostatnio przyglądałam się naszym postom i okazało się, że mamy za mało ich z kotami!
Wpadłam wiec na pomysł z ciekawostkami na ich temat ;)
Zapraszam do czytania!
 *W ciele kota znajduje się 230 kości, w ciele człowieka - 206

 * Koci grzbiet jest bardzo elastyczny, bo składa się aż z 53 luźno ze sobą połączonych kręgów. Ludzki kręgosłup ma tylko 34 kręgi

 *Koty mają 32 mięśnie kontrolujące ruchy ucha zewnętrznego – ludzie mają ich tylko 6. Kot może obracać obojgiem uszu, niezależnie od siebie, o 180 stopni

 * Kocury są zazwyczaj lewołapkowe, a kocice częściej używają swojej prawej łapki
 
 *Większość białych kotów o niebieskich oczach jest głucha. Białe koty, u których tylko jedno oko jest niebieskie, są głuche na ucho znajdujące się po stronie niebieskiego oka. Nie dotyczy to kotów o oczach zielonych lub pomarańczowych

 * Koty wydają z siebie ok. 100 różnych dźwięków , psy tylko ok. 10

 * Koty nie mają obojczyka. Ten "brak" sprawia, że mogą wciskać się we wszystkie szczeliny, przez które może przejść ich głowa

 * Kot spędza ok 2/3 doby na drzemce. Oznacza to, że dziewięcioletni kot przespał całe sześć lat swojego życia

 *  Kot nie widzi tego, co znajduje się bezpośrednio przed jego nosem. Dlatego często nie może znaleźć małych kawałeczków (np. jedzenia) na podłodze

 * Koty nie rozpoznają słodkiego smaku

 * Koty widza na odległość 36 metrów

Mam nadzieje, że się czegoś nowego dowiedzieliście ;)

wtorek, 15 listopada 2016

Kocia historyjka :)

Cześć! ;)
Dawno nas nie było..ale powracamy z nowymi pomysłami! :P
Oglądałam zdjęcia na IPadzie  szukając jakiś nowych pomysłów dla was, i BINGO! :)
Mam dla was taką małą historyjkę z moimi kociakami, jak jeszcze Julek był mniejszy.
Czyli rok temu :P
To tak...
Dawno' dawno temu na kartonie siedział tygrysek i książę :P



Wszystko robili razem, gapili się i...

spali.


Pewnej minuty zaciekawiło ich co jest w środku kartonu :P

Aż tu nagle Tygrysek dotknął świętego ogonka Księcia...

I rozpoczęła się kilku sekundowa bitwa o karton, tylko jeden mógł przeżyć...


Po walce Tygrysek został sam.
Hehe :P Moja bujna wyobraźnia i talent do opowiadania historii :'D
No nic...tym zakończymy dzisiejszy wspaniały post :P
Może...do jutra! :P
PS. Nie długo dam posta z Hubertusem nr 2 :P

czwartek, 15 września 2016

Albumik Julcia :)

Dzień dobry :P
Dzisiaj wam pokarzemy naszego słodkiego Julka jak dorastał :)
Taki mały albumik :D
 To jest drugi dzień od dostania Julusia :) Na początku nie widzieliśmy, że to kocurek ponieważ osoba od której go zabrałyśmy podawała go jako kotkę. Więc był to wtedy nie Julek lecz Julka :)
                     To nasza mała "Julka" jak śpi w rogu kanapy *.* Było to takie malutkie *.*
             A to miłość jak bambosz Emilka i Julka :) Emcio był wtedy zastępczą mamusią :P
                                                                Kocie przytulaski :)
                                                  Przerośnie Emila czy nie przerośnie?
 Zawsze lubił chopsać po drzewach :P Często się do kończyło  niestety tym, że Julek nie miał pazurków na tylnich łapkach i było zamieszanie w postaci latania ciągłego do weta by go nie bolało.
                                              Kiedy się chciało powyciągać ze zmywarki...
                                Juluś jest duży jak Emil i były to próbne zdjęcia na profil :)
                                                         Gdy chce się czegoś nauczyć... :/
       A teraz Luluś wygląda tak i jest prawie dwa razy większy od swojej "mamusi" Emilki :P
Która jest bardzo zaciekawiona co ja robię na komputerze i chce mi koniecznie wejść na klawiaturę     :P

Zegnajcie leśne ludki! :P